Facebook Twitter YouTube
Anna Hetman
Anna Hetman

Europejski Dzień Bez Samochodu

Dziś w całej Europie obchodzony jest  Dzień bez Samochodu. 

Kiedy w 1886 roku w Niemczech powstał pierwszy automobil, zaprojektowany przez Karla Benza, nikt nie przypuszczał, że niewiele ponad 100 lat później po całym globie jeździć będzie miliard aut. Choć samochód zrewolucjonizował świat, przy okazji również nieco go "zapchał". W najbardziej zakorkowanych miastach, na przykład w Nowym Jorku, kierowcy tracą co roku średnio 57 godzin, czyli ponad dwie doby, stojąc w korkach. W Warszawie w godzinach szczytu średnia prędkość przemieszczania się pojazdów to 23 km/h. To wiąże się oczywiście nie tylko ze stratą czasu, ale również paliwa, a co za tym idzie – pieniędzy. Do tego dochodzi nieustannie rosnąca emisja spalin, przyczyniająca się do zanieczyszczenia środowiska.

Dziś coraz więcej miast decyduje się na wprowadzenie zakazów, lub chociażby ograniczen ruchu samochodowego na rzecz pieszego, otwierane są kolejne deptaki, woonerfy itd. Takie rozwiązania wprowadza Łódź (powstają kolejne woonerfy), Lublin (Pieszy Żmigród), czy chociażby niedaleki Rybnik (niedawno powstały plac pod katedrą z deptakiem przy ulicy Powstańców Śląskich). W całej Europie 22 września obchodzony jest Dzień Bez Samochodu. Pomysł zrodził się z inicjatywy Komisji Europejskiej w 2000 roku.  Kierowcy w całej Europie zachęcani są do korzystania z komunikacji miejskiej lub rowerów. W wielu miastach, również na terenie Polski, kierowcy zwolnieni są z opłat za bilety. W Dżakarcie w 2007 roku zamknięto nawet główną ulicę miasta i zachęcano przechodniów do korzystania z niedostępnych na co dzień przestrzeni. Pomysł chyba spodobał się wszystkim, bo od maja 2012 roku Dzień Bez Samochodu w pewnych częściach stolicy Indonezji obchodzony jest w każdą niedzielę.

Jastrzębie-Zdrój również włączyło się do akcji. Prezydent Miasta Anna Hetman zachęcała mieszkańców, by w tym dniu pozostawili samochody w garażach a po mieście poruszali się komunikacją miejską, na rowerach lub pieszo.