Facebook Twitter YouTube
Anna Hetman
Anna Hetman

Stanowisko w sprawie uchwalenia budżetu

Szanowni Państwo,

mając na uwadze dobro mieszkańców Jastrzębia-Zdroju i rozwój miasta, przychyliłam się do wniosku radnych, by z uchwał finansowych wyłączyć projektowanie i zabezpieczenie środków na budowę rynku wraz z Domem Solidarności w Zdroju. Podjęłam taki krok, ponieważ Rada Miasta pozostawała nieugięta, a kolejne odrzucenie moich propozycji rozdysponowania nadwyżki budżetowej, groziło utratą możliwości pozyskania dodatkowych funduszy zewnętrznych na inwestycje.

Stawiało także pod znakiem zapytania przebieg ważnych inwestycji drogowych, tj. Mazowiecka czy Gołębia (z uwagi na procedury przetargowe), uzbrajanie terenów inwestycyjnych, czy też działania prospołeczne. Zapewniam jednocześnie, że takie wyodrębnienie jednej inwestycji z całego projektu uchwały budżetowej i Wieloletniej Prognozy Finansowej, jest działaniem niestandardowym. A ten, kto zarzuca mi celowe wrzucanie do przysłowiowego jednego worka Domu Solidarności wraz z innymi inwestycjami, mija się z prawdą.

Radni w czasie dzisiejszej debaty przekonywali mnie, że chcą budowy Domu Solidarności i zgłaszają potrzebę dalszych rozmów i rozpatrywania różnych koncepcji. Wielokrotnie zarzucali mi brak wizualizacji rynku i Domu Solidarności w Zdroju, w związku z czym nie chcą głosować w ciemno. Otóż, od miesięcy współpracujemy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich, by ogłosić konkurs na stworzenie wizualizacji, wybór najlepszej koncepcji i, w kolejnej fazie, zaprojektowanie rynku wraz z Domem Solidarności. Jest to optymalne rozwiązanie z uwagi na możliwy montaż finansowy zadania. Niestety, radni, pomimo nawoływania do kompromisu, odrzucili moją propozycję, by przedsięwzięcie to wesprzeć kwotą 70 tysięcy zł, która otwierałaby przed miastem szansę na podniesienie tego konkursu do rangi międzynarodowej, jak uczyniły to inne miasta związane z wydarzeniami sierpniowymi - Gdańsk czy Szczecin

Mimo to, jestem w dalszym ciągu otwarta na dyskusję. Nie mogą one jednak trwać latami. Liczę tu na rozsądek radnych. Nie chciałabym dopuścić do sytuacji, w której tracimy szansę na otrzymanie pokaźnego dofinansowania. Tym bardziej, że ci sami radni oczekują, by Dom Solidarności finansowany był z pieniędzy pozabudżetowych. Niestety, taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny. Zapewniam jednak, że dołożę wszelkich starań, by pomysł budowy rynku w Zdroju, przy bardzo możliwym pozyskaniu wielomilionowej dotacji, zrealizować. Uważam, że jako mieszkańcy prawie stutysięcznego miasta zasługujemy na wspólną przestrzeń zwaną rynkiem.
Anna Hetman